Klimaty Łagowskie

Klimaty Łagowskie

13 grudnia 2020


NIEMIECCY NAZIŚCI ORGANIZOWALI OBOZY KONCENTRACYJNE

TAKŻE TUTAJ


Określenie „polskie obozy koncentracyjne” doprowadza nas do wściekłości. Stąd nic dziwnego, że nie tylko historycy domagają się prostowania podobnego przekłamywania. O ile piszemy wiele o Auschwitz, Gross Rosen czy Stutthofie, o tyle rzadko mówi się o obozach koncentracyjnych w naszym regionie. Czasem o ich istnieniu przypominają tablice pamiątkowe, czasem – w bardziej niż kameralnym stylu – wspominamy tzw. wielki marsz...

A tak na marginesie. Czy wiecie, że w III Rzeszy powstał w Sonnenburgu, czyli polskim Słońsku ?


Sonnenburg (Słońsk)

To był pierwszy, otwarty już w 1933 roku, hitlerowski obóz koncentracyjny. W pierwszym transporcie trafiło do Sonnenburga ponad 250 Niemców: literatów, deputowanych do Reichstagu, naukowców, którzy sprzeciwiali się faszyzmowi. To skłoniło Hitlera do wydania miesiąc wcześniej dekretu o bezpieczeństwie państwa i narodu. Na jego mocy umieszczał on swoich przeciwników najpierw w więzieniach, a gdy zaczęło brakować w nich miejsc, kazał tworzyć obozy koncentracyjne. Hitler po roku musiał zmienić obóz w więzienie, bo żądały tego inne kraje europejskie. Trafiali tu komuniści, przeciwnicy Hitlera, członkowie ruchu oporu. Z różnych krajów Europy, m.in. z Francji, Luksemburga, Belgii, Holandii, Czechosłowacji, Niemiec. W nocy z 30 na 31 stycznia 1945 roku do więzienia przyjechała grupa esesmanów w Frankfurtu nad Odrą. Wspólnie z załogą placówki na dziedzińcu zabili ponad 700 z 840 więźniów. Stało się to na kilka godzin przed wkroczeniem Armii Czerwonej.


Schwetig (Świecko)

W Świecku w latach 1940-1945 roku mieścił się hitlerowski obóz pracy Arbeitserziehungslager „Oderblick”. Był to jeden z 34 tego typu obozów, których więźniowie rozbudowywali autostradę na odcinku Frankfurt nad Odrą – Poznań ( odcinek Berlin – Frankfurt nad Odrą został zakończony w 1937 r.). Pracowali w nim m.in. Polacy, Belgowie, Bułgarzy, Holendrzy, Jugosłowianie, Francuzi, Rosjanie, Ukraińcy, Włosi i inni ( od 1942r. Także Niemcy, a od jesieni 1944r. Na masową skalę obywatele ZSRR). Niewinnej nazwy „Oderblick” (widok na Odrę) po raz pierwszy użyto w piśmie z dnia 20 grudnia 1940 r. adresowanego przez szefa gestapo z Frankfurtu nad Odrą do wszystkich landratów okręgu frankfurckiego.

Praca w obozie miała charakter wyniszczający, eksterminacyjny. Ze względu na brak instalacji sanitarnych oraz ciężkie warunki bytowe 3 listopada 1941 r. wybuchła epidemia tyfusu brzusznego i krwawej biegunki. Można przypuszczać, że w okolicach dawnego obozu znajduje się kilka masowych grobów. Od 1 czerwca 1944 r. do obozu przyjmowano również kobiety. 30 stycznia 1945 roku więźniowie ruszyli w marsz śmierci. Około 70 niezdolnych do marszu pozostało na miejscu: spłonęli w ogniu roznieconym przez administrację likwidowanego obozu.


Bratz (Brójce)

Obóz „Bratz” pod Brójcami powstał w październiku 1940 roku i był obozem, w którym umieszczano głównie Polaków, którzy byli nieposłuszni ustalonym zasadom. Pod nadzorem cywilnych Niemców pracowali przy budowie autostrady prowadzącej z Berlina do Poznania. Bratz był obozem karnym, w którym osadzano zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Osadzani tu byli również : Rosjanie, Ukraińcy, Czesi, Francuzi, Włosi, Jugosłowianie, Grecy i Holendrzy. Obóz był administrowany przez SS. Traktowanie więźniów w obozie było przerażające. W lesie niedaleko obozu ustawiona była szubienica, na której co pewien czas wisiały zwłoki obozowicza. Zdarzały się również przypadki wywożenia więźniów do obozów zagłady. Latem 1944 roku w obozie wybuchła epidemia tyfusu, która pociągnęła za sobą kilkaset ofiar.


Guben (Gubin)

Obóz był filią osławionego Gross Rosen. W gubeńskich zakładach przemysłowych i rolnictwie od jesieni 1939 roku wykorzystywano polskich jeńców wojennych. Byli oni zgromadzeni w obozie założonym na północnym krańcu miasta w pobliżu dawnego parku Keniga. Dla żydowskich kobiet i dziewcząt, które trafiły do Guben bezpośrednio z Oświęcimia, zorganizowano obóz w sąsiedztwie obozu jeńców wojennych. Przebywało w nim około 1000 robotnic przymusowych. Były one wykorzystywane do pracy w fabryce, która produkowała elementy elektryczne do budowy samolotów. Obóz został rozwiązany na początku lutego 1945 roku, a więźniów skierowano na tzw. marsz śmierci do Bergen-Belsen. Tylko niewielu z nich przeżyło.


Schertendorf (Przylep)

Od października 1944 niedaleko wsi istniał obóz KL Schertendorf, będący jedną z filii obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Przebywali w nim Żydzi, w większości pochodzący z Węgier, pracujący w Zielonej Górze (wówczas niem. Grunberg) przy budowie wagonów kolejowych dla firmy Beuchelt & Co. Pod koniec lutego 1945 roku obóz ewakuowano, a jego więźniowie trafili do KL Bergen-Belsen.


Grünberg i Grünberg II (Zielona Góra)

W lutym 1942 r. w Deutsche Wollenwaren Manufaktur AG w Grunbergu (Zielona Góra) zorganizowano obóz pracy dla Żydówek z okolic Sosnowca i Chrzanowa. Więźniarki, których w październiku 1942 roku było ponad 400, zostały zakwaterowane w przystosowanym do przetrzymywania więźniów budynku przy ul. Wrocławskiej 33. W 1944 r. było ich już około tysiąca. W kwietniu 1944 r. nadzór nad obozem przejął zarząd obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Od dnia przejęcia obozu przez SS pogorszyły się warunki życia i pracy kobiet, które musiały teraz pracować do 14 godzin dziennie, na dwie zmiany, Dramat uwięzionych kobiet rozpoczął się w styczniu 1945r., kiedy wspólnie z przybyłymi węgierskimi Żydówkami z obozu w Sławie (Schlesiersse I) wyruszyły w jeden z najdłuższych i najtragiczniejszych marszów śmierci II wojny światowej.


Christianstadt (Krzystkowice)

Na ściśle strzeżonym terenie zakładu produkującego amunicję znajdowały się bloki mieszkalne i kasyna, własna straż pożarna i sieć kolejowa z licznymi rampami przeładunkowymi. Według różnych szacunków zbudowano ty od 350 do 500 obiektów o różnym przeznaczeniu i charakterze, w tym 11 obozów przeznaczonych dla jeńców i pracowników przymusowych z całej Europy (w sumie 16 krajów). Istniała tu również filia obozu koncentracyjnego Gross Rosen, którego więźniowie stanowili dużą część siły roboczej fabryki. W okresie II wojny światowej pracowało tu około 25 tys. robotników przymusowych. Więźniowie i pracownicy często ginęli podczas niekontrolowanych ekspozycji w fabryce.


Neusaltz (Nowa Sól)

Nowosolska filia obozu Gross Rosen powstała już w listopadzie 1939 r. przy fabryce nici Gruschwitz, do której na przymusowe roboty kierowani byli mieszkańcy Wielkopolski. Początkowo były to tylko bardzo młode kobiety w wieku 13-24 lat. Polki zakwaterowane były na obecnym terenie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 i Przedszkola nr 9 przy ul. Wrocławskiej. Stało tam ok. 14 odgrodzonych i strzeżonych baraków. Kiedy w 1943 Neusalz został dołączony administracyjnie do KL Gross Rosen, bardzo pogorszyły się warunki. Zaczęto dokonywać selekcji więźniarek. Oznaczone literką „C” wywożono do Auschwitz...


Schlesiersee I i II (Sława, Przybyszów)

W 1944 roku wzrosło zapotrzebowanie na siłę roboczą do rozbudowy fortyfikacji. Z tego powodu w położonych między Przybyszowem a Starym Strączem folwarkach Neuvorwerk (Potrzebówko Dolne) i Banischvorwerk (Potrzebówko Górne) utworzono filie obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Pierwsze więźniarki przybyły do podobozów latem 1944 roku. Początkowo wysyłano je z Gross-Rosen, następnie z Auschwitz-Brikenau i z Terezina. Więźniarki pochodziły z terenu okupowanej Polski, a także z innych zajętych przez hitlerowców krajów Europy. Ich liczba sięgała 2 tysięcy. Warunki socjalne w podobozach były fatalne. Kobiety spały w stodołach na klepisku wyścielonym słomą. Pośrodku stał mały piecyk. Jedną kołdrą przykrywały się na noc co najmniej dwie kobiety. Racja żywnościowa nie zaspokajała nawet głodu. Zupę gotowano w kotłach, które nocą służyły więźniarkom jako WC. Więźniarki kopały najprostszymi narzędziami rowy przeciwczołgowe. Po zamarznięciu ziemi praca stawała się ponad siły. Wycieńczone, brudne, zapadały na choroby zakaźne, np. tyfus. Na nic zdawały się wysiłki dwóch lekarek (więźniarek)- Holenderki i Polki, które nie dysponowały niezbędnymi lekarstwami ani warunkami do ratowania zdrowia. Zmarłe chowano w pobliżu obozów. W obliczu rozwijającej się ofensywy zimowej na froncie wschodnim, wieczorem 21 stycznia 1945 roku rozpoczęto ewakuację obydwu podobozów. Jako pierwsze pędzono zdrowe więźniarki, w dwóch ponad 900-osobowych kolumnach.


Halbau (Ilowa)

Podczas II wojny światowej (od 18 lipca 1944 roku, pierwsi więźniowie przybyli 26 lipca) w Iłowej lub najbliższej okolicy znajdował się męski podobóz obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Zlokalizowany był w pobliżu autostrady Berlin – Wrocław (obecna DK18). Więziono w nim ponad tysiąc więźniów wykorzystywanych do pracy przede wszystkim w przemyśle lotniczym. 12 lutego 1945r. Więźniów zdolnych do długiego marszu ewakuowano do KL Bergen-Belsen, gdzie przybyli 20 marca. Pozostałych więźniów uwolniono 15 lutego.


Gassen (Jasień)

Zakłady w Jasieniu były częścią żarskiego kompleksu lotniczego Focke Wulf. Obóz w Gassen został zorganizowany w odległości około kilometra na północny- wschód od miejscowości Gassen (Jasień) pod koniec września 1944 r. Więźniami byli głównie Polacy, ale także obywatele ZSRR, Francuzi, Chorwaci i Czesi. Stan obozu wynosił około 700 osób. Więźniowie pracowali przede wszystkim w fabryce Focke Wulf AG, przy produkcji części lotniczych. W lutym 1945 r. obóz został ewakuowany w ramach marszu śmierci. Chorych więźniów wywieziono do KL Buchenwald. W czasie ewakuacji zginęło co najmniej 120 więźniów.


*KL Gross Rosen

został założony latem 1940 roku. Pierwszy transport więźniów dotarł 2 sierpnia 1940 r. Do 1 maja 1941 r. obóz funkcjonował jako filia KL Sachsenhausen, następnie uzyskał status samodzielnego obozu koncentracyjnego. W latach 1941-1942 KL Gross- Rosen był niewielkim obozem pracy, którego więźniowie byli wykorzystywani przy wydobywaniu granitu z pobliskiego kamieniołomu. W 1944 roku KL Gross- Rosen stanął na czele potężnego imperium podobozów, na które składało się ponad sto placówek bardzo zróżnicowanych pod względem pełnionej funkcji. W tym okresie również Gross – Rosen było miejscem przerzutu dziesiątek tysięcy więźniów z obozów ewakuowanych na wschodzie.


Wyszukał i podał do druku:
Ryszard Bryl

Opracowanie:
Dariusz Chajewski
2-3.09.2017 (sobota/niedziela)
Gazeta Lubuska - www.gazetalubuska.pl












15 listopada 2020


Pocysterski Zespół Klasztorny w Gościkowie – Paradyżu; jeden z najcenniejszych zabytków architektonicznych i sakralnych województwa


Poniższy tekst pochodzi z pracy studentki PWSZ Sulechów 2000r. „Łagów Lubuski perła wypoczynkowa województwa i baza wypadowa do wędrówek turystycznych po okolicy” - napisana przez Annę Szmytkę.


Pocysterski Zespół Klasztorny w Gościkowie - Paradyżu, jeden z najcenniejszych zabytków architektonicznych i sakralnych województwa.

Poniższy tekst pochodzi z pracy studentki PWSZ Sulechów 2000r. „Łagów Lubuski perła wypoczynkowa województwa i baza wypadowa do wędrówek turystycznych po okolicy”, napisana przez Annę Szmytkę.

Pocysterski Zespół Klasztorny w Gościkowie Paradyżu (n. Paradies), szlak pocysterski na środkowym Nadodrzu.

Cystersi to zakon katolicki wywodzący się z benedyktynów, założony w 1099r. przez Roberta Molesme.

Europejskie Drogi Kultury - Rada Europy zdecydowała o powstaniu szlaku łączącego dawne i obecne ośrodki cysterskie - Bledzew, Zemsko, Rokitno, Stary Dworek, Obra, Paradyż.

W odległości 30 kilometrów od Łagowa na trasie A-3 pomiędzy Świebodzinem i Międzyrzeczem znajduje się jedna z pereł lubuskich zabytków - Pocysterski Zespół Klasztorny. Paradyż to dawna nazwa obecnego Gościkowa. Jest to miejsce szczególne. Monumentalne, widoczne z oddali budowle świątyni i klasztoru dobrze świadczą o cystersach, którzy przez stulecia w wielkim trudzie wznosili je i doskonalili, a także o współczesnych gospodarzach, dbających o te wspaniałe zabytki.

Pocysterski Zespół Klasztorny - zabytek, siedziba Zakonu Cystersów do roku 1796. Cystersi - zakon istniejących ponad 900 lat nazwa pochodzi od klasztoru Citeaux Eiestertium, zasady życia duchowego oparte były na regule św. Benedykta z Nursji. Ubrani w białe habity, czarne szkaplerze, opasane czarnym pasem i w czarnych piuskach. Zakonnicy tego zakonu wnieśli swój wielki wkład w rozwój kościoła, gospodarki i kultury w całej Europie. Do początku XIV wieku powstało w Polsce 250 opactwo.

Paradyż - zgodnie ze swoim zwyczajem Cystersi - nowi gospodarze Gościkowa zmienili nazwę wsi na Paradisus Sanctae Mariae - Raj Matki Bożej. Łacińska nawa została wkrótce spolszczona na Paradyż. Nazwy opactw związane z kultem Maryjnym, były bardzo charakterystyczne u cystersów. Słynęli oni ze szczególnej czci oddanej Najświętszej Marii Panny. Źródło wspólne dla przypisu I - II Album „Paradyż” - Klejnot Architektury Lubuskiej wydany w roku 2001 przez APOSTOLICUM - wyd. Księży Pallotynów Prowincji Chrystusa Króla w Ząbkach str.10.



Decyzją (dekretem) Biskupa Ordynariusza Diecezji Zielonogórsko - Gorzowskiej Tadeusza Lityńskiego Wyższe Seminarium Duchowne z Paradyża zostało z nowym, rokiem akademickim 2020 - 2021 przeniesione do Gorzowa Wielkopolskiego – gdzie pierwotnie miało swoje miejsce.



Pierwsza strona z tekstu umieszczonego
w "KŁ" Nr 30


Opracowała:
Anna Szmytka
Wyszukał i podał do druku
Ryszard Bryl








24 października 2020


Tam gdzie jeździły pociągi


W II połowie XIX wieku to była nowość, postęp, rewolucja techniczna, a pośród ludzi radość, że położono tory „drogę żelazną” po których pędziły różne pociągi, o ustalonych godzinach. To był postęp i dostęp do szerokiego świata. Przybywało torów kolejowych, tras przejazdów, połączeń z odległymi miejscowościami przewozów osobowych i towarowych.



Tak było. Lata 80-te, 90-te XX wieku, czyli 100 lat po rozwoju dróg żelaznych dało się zauważyć rozwój innej gałęzi przewozów - przewozów drogowych - szosy, autostrady ich rozwój, to przewozy samochodowe. Zmienił się punkt ciężkości, próby kolejowej stabilizacji, konteneryzacja, porty i składy różnie się układały… Aby pokazać jak było, o jakie lokalne miejscowości, wsie i miasteczka opierała się budowana linia kolejowa pokazują lokalne zdjęcia tego co było, tego co pozostało.

Redakcja „Klimatów Łagowskich” dołożyła inne, archiwalne zdjęcia, gdzie pokazano jak było - zdjęcia polskie po 1945 i niemieckie do 1945 roku na lubuskich drogach kolejowych.



W tej ostatniej publikacji powróciłem do opublikowania otrzymanych albumów studentów PWSZ Sulechów - Andrzeja Żurka i Pawła Cielesza, który przekazał dr. Mieczysław Wojecki oraz opracowania NN autora niemieckiego, kierowcy, któremu chciało się (dawniej było szpiegostwem) opracować trasę Toporów - Międzyrzecz do 2000 roku … Przekazał przyjaciel Łagowa, mieszkaniec Berlina Klaus Günter Stübbe.



Należy zaznaczyć, że w Kaławie i Łagowie stacje kolejowe uległy zniszczeniu w lutym 1945 r. i nigdy ich nie odbudowano.



Opracował:

Ryszard Bryl


^^ Do góry