Klimaty Łagowskie (Deutsch)

Klimaty Łagowskie

14 lipca 2019


Ciekawa okolica – wieś Zarzyń w gm. Sulęcin.


Do tej wsi, do 1945 roku o niemieckiej nazwie Seeren jak i do innych na Ziemiach Zachodnich, przybyło wielu osiedleńców ze Wschodu, z dawnych ziem polskich. I tutaj Niemców i tam w ZSRR Polaków w latach 1945-1948, a nawet do 1957 wysiedlono i przemieszczono, dawano obowiązek wyjazdu, czyli poszukiwania sobie nowego miejsca do życia. Dla tej wsi, przesiedleń i osiedleń przybyło, bo tak się stało z uwagi na tzw. strategiczne położenie i pomysły rządzących wówczas ! W latach 1949-1952, gdy w czasie powojennym, biednym, normalizującym się już, poważnie szykowano się do wojny dwóch systemów politycznych, czyli głównie USA i ZSRR - tak mogło być !

W Polsce, to pobyt Armii Radzieckiej w wielu garnizonach, strategiczne położenie, to zagospodarowanie poniemieckiego poligonu w polskim Wędrzynie/n. Wandern i pomysł tamtego czasu - jego rozbudowę, czyli wysiedlanie już osiadłych ludzi z ich domostw, gospodarstw. Wysiedlono, wyburzano, a po śmierci Stalina pozwalano ponownie powracać, budować, tworzyć gospodarstwa domowe i żyć dalej.

Zarzyń - kościół

To był już inny, zubożony, mniejszy Zarzyń i tak pozostało. Po 1958 roku zamieszkiwało tutaj 119 osób. Do Zarzynia można dojechać od Łagowa przez Sieniawę, w kierunku na Wielowieś, z Sulęcina, z Boryszyna, z drogi Pieski-Lubrza, Staropole, Wysoka... Zarzyń, to duża wieś sołecka, 12 km od Międzyrzecza, 11 km od Łagowa z zabudowaniami wzdłuż szosy. Okolica, to bardzo ciekawe ukształtowanie terenu polodowcowego tych okolic - pagórki, wzgórza morenowe, pola i lasy, cieki wodne, rozmaite miejsca do odkrycia przez wędrujących.

Wieś Zarzyń jest znana od setek lat, miała typ zabudowy owalnicowy, potem przekształcała się - pierwsze dostępne zapisy w źródłach istnieją od 1250r. Także tutaj ścierały się ówczesne dążenia do posiadania dóbr, zarządzania obszarami będącymi najczęściej w rękach zakonów - tutaj Templariuszy i Joannitów. Swoje wpływy miało już tutaj polskie zarządzanie starostwa polskiego z zamku w Międzyrzeczu. Według lustracji z 1565 r w Zarzyniu mieszkało 22 chłopów uprawiających po jednym łanie ziemi (śladzie). Każdy z nich płacił staroście międzyrzeckiemu po 6 groszy podatku wieprzowego, oddawał do zamku 5 ćwiertni owsa, 2 kury oraz 30 jajek. Ówczesny sołtys lenny (czytaj ,,KŁ” 28/18, 29/19 o Wielowsi) dawał złote węgierskie. Dochód czerpany przez starostę z tej wioski oszacowano na 52 floreny, 24grosze i 12 denarów. Dochodziły do tego jeszcze prace pańszczyźniane. Przez 2 dni w roku chłopi musieli żąć zboże, przez dwa dni, wozić na pole gnój oraz skosić, zagrabić i zwieźć siano z wymierzonych łąk w Murzynowie. Zarzyń - dom do 1945 roku Co dwa tygodnie, każdy chłop przywoził ponadto do zamku dwa wozy drewna. Do sołectwa w Zarzyniu należał poza 6 wolnymi łanami, młyn wodny oraz położony we wsi staw. W latach 1545-1548 urząd sołecki należał do Jana Horna, w 1558 do Jana von Wernsdorfa, a od 1558 do braci von Logau. W roku 1714, już po przejściu i okrucieństwach szwedzkiego potopu przybywało ludności osiedlającej się na tych ziemiach i było ich na początku XIX wieku 389, a domów 62. Inny przykład: W 1724 roku spis wykazał, że we wsi mieszkało 14 zagrodników, kowal, młynarz, krawiec, owczarz, pasterz, świniopas, parobcy i dziewki służebne, W całej wsi hodowano 48 koni, 117 wołów, 171 krów, 1035 owiec, 133 świnie oraz 102 gęsi.

W 1820r. Liczba mieszkańców zmalała do 319, a „dymów” do 60, w 1895 wieś rozrastała się, powstawały większe gospodarstwa, właściciele ziemscy, bogatsi gospodarze z nowymi zasobami ziemi i hodowli.

W 1932r. Zarzyń składał się z 87 zagród oraz z 102 gospodarstw domowych, co dawało 521 mieszkańców. We wsi mieszkało 42 katolików. Przed wojną, w latach trzydziestych Zarzyń był już bogatą wioską- miał karczmę wiejską, restaurację, salę kinową, sklep, piekarnię oraz stary szachulcowy, wymagający remontu kościół ewangelicki z 1745 r. Zarzyń - widokówka Kościół ten, już w rzeczywistości polskiego osadnictwa przewrócił się, zawalił, uległ zniszczeniu podczas wielkiej burzy i wichury w 1956 roku. Rozebrany z pomocą żołnierzy radzieckich i mieszkańców, a obrazy i ołtarz jako uratowane mienie kościelne przeniesiono do Trzemeszna będącego parafią. W latach formowania się powojennej, polskiej administracji, w latach 1945-52 wieś tworzyła gromadę w zbiorczej gminie wiejskiej Wielowieś i w tym czasie podejmowano działania wysiedlające mieszkańców do innych miejscowości - sposobiono tereny pod planowany, powiększony poligon. Ogółem wysiedlono 300 mieszkańców, rozebrano ogółem 32 domy i zabudowania gospodarcze. Interesujące budowle jak dwór właściciela ziemskiego rozebrano już w 1949 roku (stoi na tym miejscu nowy kościół od 1992 r. budowany przez lokalną społeczność i księdza proboszcza Stanisław Pikora pw. Najświętszej Matki Kościoła).

Po tzw. „odwilży” w Polsce, po 1956 roku zrezygnowano z planów posiadania dużego poligonu i wielkiej armii, zezwolono na ponowne osiedlanie się i odbudowę gospodarstw. W kilku planowanych do wysiedlenia wioskach tworzono Państwowe Gospodarstwa Rolne, aby dawać stałą pracę, zarobek i stabilizację życia. Zarzyń - nowy kościół od 1992 roku Funkcjonowała szkoła podstawowa, odczuwany był brak instytucji kulturalnych, sklepu, proces integracji mieszkańców biegł powolnie.

Tylko zmiany polityczne uratowały w latach powojennych wioskę od nie istnienia, od pełnej likwidacji co zdarzyło się z wioskami Malutków / Malkendorf, Lipa / Lindow, stary Wandern / Wędrzyn, czy Trześniówek / Gross Kirschbaum przy istniejącym na swoich 10.000 ha poligonie Wędrzyn, będącą w tych obszarach istotną placówką ćwiczeń poligonowych dla wojska. W okresie II wojny światowej, także w Seeren, jak w prawie każdej wsi niemieckiej byli rozmieszczani robotnicy przymusowi – Polacy oraz innej narodowości, także jeńcy wojenni z tzw. stalagów, czyli obozów dla podoficerów z 1939 r. po przegranych wojennych walkach. Pracowali w majątkach ziemskich, lasach, tartakach, fabrykach, gospodarstwach rolnych produkujących żywność dla Wermachtu, będących uzupełnieniem siły roboczej za niemieckich mężczyzn, którzy przebywali na toczącej się wojnie - i tam ginęli.

Koniec wojny w tych okolicach, to koniec stycznia 1945r. To forsowanie umocnień niemieckiego wału obronnego Ostwall / MRU przez Armię Radziecką w Pieske / Pieski, Hochwalde / Wysoka, Burschen / Borszyn, Kalau / Kaława, Kainst / Kęszyca i in. dążąc do Berlina...

Szybkie akcje Rosjan ocaliły wiele istnień niemieckich obywateli, przyspieszyły zajęcie okolicy i rozpoczęcie przekazywania od czerwca 1945 roku poniemieckich terenów napływającym ze Wschodu Polakom.

Wieś Zarzyń, to obecnie ok. 317 mieszkańców, już bez PGR, szkoły podstawowej i młodych wędrujących dalej niż miejsce zamieszkania...


Wykorzystano:
opracowania prasowe, zdjęcia z internetu
Wiadomości historyczne o Zarzyniu
www.lagow.pl/sieniawa/indexphp/?option
Sulęcin, Gorzów Wlkp., Archiwum Państwowe Zielona Góra

Opracował:

Ryszard Bryl









29 września 2017


Pan na leśniczówce Gronów - "U Tomczaka"


Udało mi się odszukać w terenie, wieloletniego leśniczego i mieszkańca leśniczówki Gronów, Pana Mariana Tomczaka. Leśniczówki od kilku lat nieistniejącej, zlikwidowano też to leśnictwo położone na obrzeżu i końcu j. Łagowskiego przy rzece Łagowa. Teraz nie ma nic z budowli, pozostały tylko drzewa owocowe i obszar ziemi trochę turystycznej przygotowany na zgłoszone biwaki i zorganizowanie spotkania pod namiotami. Teren oznaczony, zadbany w gesti Nadleśnictwa Świebodzin.


Artykuł dostępny w całości w wersji oryginalnej : Pan na leśniczówce Gronów - "U Tomczaka"

^^ Do góry